Przejdź do głównej zawartości

jeden. oczyszczenie.

 Hej, Motylki

Zastanawiam się co robić, jaką dietę wybrać i jak szybko chudnąć. Mój brzuch to nieśmieszny żart, obwisła galaretka poprzecinana starymi rozstępami. Jest obrzydliwy i ogromny, i chciałabym się go jak najszybciej pozbyć... ale mam spore obawy, że zostanie mi taki luźny płat skóry jeśli nie podejdę do tego odpowiednio. Nad dietą jeszcze myślę, na razie utrzymuję bilanse poniżej 1000 kcal. Znalazłam 10 min ćwiczenia na brzuch i codziennie chcę je zrobić. 

Tak, wczoraj nie robiłam. Za bilans wyszedł poniżej 300 kcal: dwie kawy energetyk zero. Zaczęłam odgruzowywać pokój, zrobiłam wielkie pranie. Mam tak dużo ubrań, że nie wiem jak je zmieszczę w szafie, ale szkoda mi wyrzucać. 

Dzisiaj kontynuuję porządek w szafkach i nie mam litości dla starych rzeczy - pozbywam się i koniec!

 Muszę więcej poczytać o ujędrnianiu brzucha. W sumie kiedyś stosowałam body wrapping i pamiętam, że było warto. Bolało, w chuj bolało (serum rozgrzewające) - ale było warto. Do tego peeling z kawy i może szczotkowanie na sucho? Nie mam pojęcia jak znajdę na to wszystko czas, ale pół roku się przemęczę i już będę miała ładny brzuszek. Oczywiście będę dalej dbać, ale już nie tak restrykcyjnie. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

dwanaście. tydzień.

 Hej ❤️ Waga i pomiary, dwa tygodnie różnicy. Przypominam, że prawdopodobnie nie potrafię się mierzyć XD waga: 65.4 kg (-2.5 kg) biust: 97 cm (-6 cm, ale mam inny stanik) pod biustem: 68 cm (-2 cm) biceps prawy: 35 cm (+1 cm) biceps lewy: 34 cm (0) talia: 75 cm (-5 cm) brzuch: 92 cm (+1 cm) biodra: 98 cm (-3 cm) pośladki: 103 cm (-3 cm) udo prawe: 61 cm (-2.5 cm) udo lewe: 61 cm (-3 cm) łydka prawa: 36 cm (0) łydka lewa: 37 cm (+0.5 cm)  Tydzień nie pisałam XD Nie poddałam się, dalej walczę, ale moją potrzebę publikacji na razie spełnia tumblr, bo mogę sobie wrzucać randomowe myśli w ciągu dnia, a tutaj to muszę usiąść na spokojnie, przemyśleć, napisać. A ostatnie dni były dosyć zajmujące, tłusty czwartek, potem urodziny mamy i teraz Mały ma ferie, kuzyn do niego przyjechał na nockę. Nie ma kiedy pisać 😋  Moja dieta wyglądała tak, że po trzech dniach fastu był tłusty czwartek i fit oponki z piekarnika, potem urodziny mamy i też jadłam ciasto, sałatki z majon...

dziesięć. hiacynty.

 Hej ❤️🌷 Weekend poszedł mi bardzo dobrze, chociaż w niedzielę zjadłam sobie trzy kanapki monte. Ale wszystko wliczone, od dzisiaj robię 3 dni fasta XD  Nie ważę się na razie, mam dostać okres, więc zważę się po faście i po okresie jakoś za tydzień. Po cichu liczę na 65 kg, ale chyba nie ma cudów 😅 W każdym razie zrobiłam dzisiaj godzinę hula hop tym cięższym hula i ostatnie 20 min to była już po prostu siła woli, bo znowu poobijałam biodra. W jednym miejscu aż zrobiła mi się taka gula pod skórą i strasznie bolało przy chodzeniu, ale na szczęście zniknęła po paru godzinach. Myślę że jutro zrobię godzinę tym lżejszym hula albo jakieś ćwiczenia z tańcem.  Kupiłam sobie w sobotę po trzy cebulki hiacyntów, wsadziłam je razem do doniczki i czekają razem ze mną na wiosnę. Trzy jasne i trzy ciemne, nie wiem jaki będą miały kolor 😁 Trzymajcie się ❤️

sześć. waga w dół.

 Hej ❤️ Wczorajszy bilans: nie mam pojęcia, trochę monte, kilka łyżek czystego rosołu, jakieś 200-300 kcal Ćwiczenia: oczywiście brak, pocę się pod kołdrą Waga rano: 68.5 kg, czyli znowu odrobina w dół; myślę że to wypociłam po prostu  Trzeci dzień gorączki, mam dosyć, leki średnio pomagają. Siostra na szczęście wzięła Małego na dwie godziny teraz, więc mam chwilę odpoczynku. Mnie po prostu boli wszystko, kości, mięśnie i skóra. Pocieszam się tylko tym, że na pewno jeszcze schudnę na tej chorobie 😂 Trzymajcie się 😘