Przejdź do głównej zawartości

trzydzieści sześć. rozmiar 36.

 Szybki update - Mały znowu chory :c Tak to niestety jest z dziećmi, muszą przechorować swoje zanim złapią odpowiednią odporność. Od dwóch dni noszę to biedne dziewięć kilo na rękach, łapy mi odpadają, ale pocieszam się że sobie biceps wyrobię XD Z dietą nie ma o czym pisać, bo wpierdalam razem z nim biszkopty. Jak tylko mu się trochę polepszy i mi zejdzie z rąk to robię sobie 3 dni głodówki na kawie. 


Za to kupiłam sobie jeansy w rozmiarze 36! <3 I wchodzę w nie, są jeszcze odrobinę opięte, ale to kwestia dwóch tygodni diety. Takiej nie na biszkoptach, więc pewnie minie ze trzy tygodnie zanim będą dobre ;) 


I tyle, trzymajcie się tam ;* napiszę jak ręka mnie przestanie boleć XD 

Komentarze

  1. zdrówka dla maluszka! i trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję. Dzieciom bardzo pomaga na odporność ograniczenie nabiał krowiego i cukru oraz surowe warzywa/owoce (te co już można np w postaci soku). Może to by go trochę podbudowało?

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedny Mały i Ty, nie wiadomo kto się bardziej umęczy. Mam nadzieję, że szybko mu przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio rozmiar 38, i już 36 :D idziesz jak burza! <3 Siły dla Ciebie i Maluszka ;*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

dwanaście. tydzień.

 Hej ❤️ Waga i pomiary, dwa tygodnie różnicy. Przypominam, że prawdopodobnie nie potrafię się mierzyć XD waga: 65.4 kg (-2.5 kg) biust: 97 cm (-6 cm, ale mam inny stanik) pod biustem: 68 cm (-2 cm) biceps prawy: 35 cm (+1 cm) biceps lewy: 34 cm (0) talia: 75 cm (-5 cm) brzuch: 92 cm (+1 cm) biodra: 98 cm (-3 cm) pośladki: 103 cm (-3 cm) udo prawe: 61 cm (-2.5 cm) udo lewe: 61 cm (-3 cm) łydka prawa: 36 cm (0) łydka lewa: 37 cm (+0.5 cm)  Tydzień nie pisałam XD Nie poddałam się, dalej walczę, ale moją potrzebę publikacji na razie spełnia tumblr, bo mogę sobie wrzucać randomowe myśli w ciągu dnia, a tutaj to muszę usiąść na spokojnie, przemyśleć, napisać. A ostatnie dni były dosyć zajmujące, tłusty czwartek, potem urodziny mamy i teraz Mały ma ferie, kuzyn do niego przyjechał na nockę. Nie ma kiedy pisać 😋  Moja dieta wyglądała tak, że po trzech dniach fastu był tłusty czwartek i fit oponki z piekarnika, potem urodziny mamy i też jadłam ciasto, sałatki z majon...

dziesięć. hiacynty.

 Hej ❤️🌷 Weekend poszedł mi bardzo dobrze, chociaż w niedzielę zjadłam sobie trzy kanapki monte. Ale wszystko wliczone, od dzisiaj robię 3 dni fasta XD  Nie ważę się na razie, mam dostać okres, więc zważę się po faście i po okresie jakoś za tydzień. Po cichu liczę na 65 kg, ale chyba nie ma cudów 😅 W każdym razie zrobiłam dzisiaj godzinę hula hop tym cięższym hula i ostatnie 20 min to była już po prostu siła woli, bo znowu poobijałam biodra. W jednym miejscu aż zrobiła mi się taka gula pod skórą i strasznie bolało przy chodzeniu, ale na szczęście zniknęła po paru godzinach. Myślę że jutro zrobię godzinę tym lżejszym hula albo jakieś ćwiczenia z tańcem.  Kupiłam sobie w sobotę po trzy cebulki hiacyntów, wsadziłam je razem do doniczki i czekają razem ze mną na wiosnę. Trzy jasne i trzy ciemne, nie wiem jaki będą miały kolor 😁 Trzymajcie się ❤️

sześć. waga w dół.

 Hej ❤️ Wczorajszy bilans: nie mam pojęcia, trochę monte, kilka łyżek czystego rosołu, jakieś 200-300 kcal Ćwiczenia: oczywiście brak, pocę się pod kołdrą Waga rano: 68.5 kg, czyli znowu odrobina w dół; myślę że to wypociłam po prostu  Trzeci dzień gorączki, mam dosyć, leki średnio pomagają. Siostra na szczęście wzięła Małego na dwie godziny teraz, więc mam chwilę odpoczynku. Mnie po prostu boli wszystko, kości, mięśnie i skóra. Pocieszam się tylko tym, że na pewno jeszcze schudnę na tej chorobie 😂 Trzymajcie się 😘